Wędrowny festiwal Filharmonii Łódzkiej - Kolory Polski 12
Zespół muzyki dawnej „iBaroque”

Inauguracyjny koncert 12. edycji festiwalu „Kolory Polski” będzie z pewnością wyjątkowy – podczas koncertu w Skierniewicach swoją działalność zainicjuje perła barokowego świata muzycznego – nowopowstały zespół „iBaroque”.

 

Inicjatorem powstania zespołu jest jego kierownik artystyczny – Konrad Bukowian, koncertmistrz wiolonczel Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Łódzkiej. Koncert w Skierniewickim kościele pw. św. Jakuba Apostoła będzie pierwszym publicznym występem zespołu w jego pełnym składzie. W repertuarze znajdą się fragmenty dzieł barokowych Antonia Vivaldiego oraz Georga Friedricha Haendla. Jako solistka wystąpi sopranistka Anna Mikołajczyk-Niewiedział, szczególnie ceniona za wykonania muzyki dawnej, laureatka nagrody im. Zofii Rayzacherowej Dla największej indywidualności artystycznej w dziedzinie muzyki dawnej podczas XI Festiwalu Muzyki Dawnej na Zamku Królewskim w Warszawie (2001).
Jedenaście lat temu, a więc już dość dawno, urodę wybranych oper Vivaldiego przypomniała muzycznemu światu słynąca ze znakomitego głosu włoska śpiewaczka Cecilia Bartoli, nagrywając je dla wytwórni „Decca”. Jak można było się spodziewać po tak znanym nazwisku wykonawczyni – arie kompozytora stały się bestsellerem, jednak z pewnością oprócz głosu i kunsztu wokalnego Bartoli – przyczyniło się do tego również samo piękno muzyki.


W bogatej twórczości Antonia Vivaldiego możemy odnaleźć 45 oper, z czego niestety do dziś zachowało się jedynie kilkanaście. Prawie wszystkie opery kompozytora powstały w Wenecji – jednym z ważniejszych wówczas ośrodków rozwoju tego gatunku. To właśnie tam w 1637 r. powstał pierwszy publiczny teatr operowy. Zainteresowanie formą opery wzrosło natychmiastowo, jednak już wkrótce gusta ówczesnej publiczności skupiły się nie tyle na całokształcie formy, co jedynie na pięknym śpiewie solistów. Współtworzące formę chóry nie przyciągały już takiej uwagi widzów, jak wcześniej, a z czasem zaczęto drastycznie ograniczać ich rolę, gdyż angażowanie całej rzeszy ludzi, do czegoś, co i tak nie wzbudzało szczególnego zainteresowania stało się najzwyczajniej mało opłacalne. Od tego momentu rozwój opery zaczął koncentrować się na prezentacji trudnych do wykonania arii i duetów. Publiczności nie intrygowała sama akcja sceniczna czy fabuła, ale przede wszystkim śpiew gwiazd, bowiem nawet ich gra aktorska stała się elementem drugoplanowym. Przedstawienia organizowano z coraz większym rozmachem scenicznym, a wszystko po to, by odpowiednio wyeksponować solistów. Vivaldi, wenecjanin z urodzenia, żyjąc w tym mieście przez prawie całe życie – jako kompozytor nie mógł nie zareagować na to, co się działo w jego otoczeniu. Również zainteresował się formą opery i wkrótce obok Claudia Monteverdiego czy Giovanniego Legrenziego stał się jednym z wiodących weneckich twórców operowych. I choć dziś znamy go głównie jako autora koncertów, w szczególności często grywanych Czterech pór roku, to jednak warto pamiętać, że nie tylko one tworzą jego dorobek.


W czasach Vivaldiego, a także i Haendla, którego fragmenty opery Juliusz Cezar również usłyszymy podczas koncertu w Skierniewicach, wieczory operowe różniły się znacznie od dzisiejszych. W XVII-wiecznych teatrach spektakle cechowały się dość długim czasem trwania – najdłuższe potrafiły trwać nawet sześć czy siedem godzin. Tak długie wieczory w operze oprócz tego, że dawały przyjemność z bliskiego obcowania ze sztuką, były zarazem ważną formą życia kulturalnego – w lożach (przez bogatsze rodziny wykupywanych nawet na cały sezon z góry) jedzono kolację, grano w karty, rozmawiano czy składano sobie wizyty towarzyskie. W ten sposób spotykało się całe miasto.
Zapewne tak samo wyglądał wieczór premiery opery Gryzelda Vivaldiego w 1735 r., opowiadającej historię biednej pasterki poślubionej przez Króla Sycylii. Mezalians popełniony przez władcę stał się przyczyną spisków wśród poddanych. I choć opera kończy się szczęśliwie, to jednak szczęśliwe zakończenie poprzedza cała seria dramatycznych wydarzeń, a aria głównej bohaterki Agitata da due venti doskonale odzwierciedla jej wewnętrzne rozdarcie i ogromne emocje.

 
Oprócz fragmentu Gryzeldy usłyszymy również wstępną Sinfonię do opery Igrzyska Olimpijskie Vivaldiego z 1734 r., fragment oratorium Judyta triumfująca oraz dwa koncerty wiolonczelowe – F-dur RV 410 oraz G-dur RV 414 – pod względem kunsztu kompozytorskiego uznawane są za jedne z najlepszych, jakie w baroku na wiolonczelę napisano.